| Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących). | ||
| [an error occurred while processing this directive] |
Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje DUSZKI.PL a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-) Dzisiaj jest: 2026-07-16 01:04:03 Aktualizacja dnia: 2026-07-15 21:31:56 |
[an error occurred while processing this directive] |
![]()
Gdy
oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo
chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o
wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku
- od 0 do 201 lat ;-)
|
||
![]() |
Je¶li kto chce i¶ć za mn±, niech się zaprze samego siebie, niech weĽmie swój krzyż i niech Mnie na¶laduje (Łk 9, 23) |
![]() |
Często
w±tpimy, nasz krzyż wydaje nam się zbyt ciężki. Popatrzmy wtedy na
krzyz Chrystusa, adorujmy Jego rany,
przypomnijmy sobie jak wiele dla
nas wycierpiał, pomódlmy się słowami piosenki „Nie zdejmę
krzyża z mojej ¶ciany, nie zdejmę krzyża z mego serca”.
Nie
chciejmy zdj±ć krzyża z naszego życia bo ten krzyż przyniesie nam
zbawienie.
Czasem spotykamy się z cierpieniem innych ludzi, w głębi
duszy mówimy „Boże jaki ogromny jest krzyż tego człowieka,
ja chyba nie potrafiłbym go nie¶ć”. Chrystus daje nam krzyż
odpowiedni do naszych sił, On nigdy nas nie obarcza większym ciężarem
niż mogliby¶my unie¶ć. W chwilach zw±tpienia i trudno¶ci pamiętajmy o
tym, że Chrystus zawsze jest z nami.
Duszyczka Renata ¦.

Szymon i Weronika – moi bliĽni
Tyle już wody w Jordanie upłynęło od chwili, kiedy to Jezus szedł na Golgotę, Szymon pomagał Mu nie¶ć Krzyż, a Weronika otarła Mu Twarz chust±. Zmieniły się epoki, przeszli¶my przez wojny i kataklizmy, a jednak CIERPIENIE jest bez przerwy wpisywane w ludzk± rzeczywisto¶ć.
My¶lę, że cała nasza wspólnota Duszków Modlitewnych należy do osób, bliĽnimi których s± Szymon i Weronika – serca Duszków s± nieustannie otwarte na cierpienia innych. Nie mamy, po co daleko sięgać po przykład – i w naszej wspólnocie s± Osoby, które cierpi±. Każdego dnia… Renia, Gosia, Ola, Marta, Margaret… Pewnie często maj± chwile słabo¶ci, zw±tpienia, ale jestem pewna, że nie pytaj± Pana Boga: „Po co to mi zsyłasz, Panie?” Wiedz±, że Bóg ma w Nich swój wielki plan i swoje posłannictwo. Poza tym – tego się od Was uczę, Kochane – potrafi± codziennie, mimo cierpienia i niepokojów się u¶miechaćJ U¶miechać się mimo cierpienia – czy to nie piękne?
Staramy się być Szymonem i Weronik± dla wielu osób, które przesyłaj± swoje intencje modlitewne. Sama nie potrafię już zliczyć, do ilu osób odpisałam z informacj±, że nasza Wspólnota się modli – do tysi±ca, a może więcej? Lżej na duszy i sercu, gdy czytam w podziękowaniu, że modlitwa pomogła. Smutno – gdy się dowiaduję, że teraz już jest potrzebna modlitwa za Zmarłego czy Zmarł±. Niezbadane s± wyroki Boskie i nie nam decydować o tym, co zaplanował… A jednak gdzie¶ w głębi czasem się odzywa niezgoda na ¶mierć, zwłaszcza małego dziecka…
My¶lę, że niekoniecznie trzeba „latać z wywieszonym jęzorem”, by spotkać na swej drodze osoby, dla których można się stać Szymonem i Weronik±. Może to być starsza pani, dĽwigaj±ca dwie siatki pełne zakupów, niepełnosprawny mężczyzna, usiłuj±cy wsi±¶ć do autobusu, małe dziecko, które się zgubiło na ulicy i płacze, ciężarna kobieta, która wie o swoim stanie, ale tego jeszcze po niej nie widać, więc nie każdy się kwapi z ust±pieniem jej miejsca w tramwaju, gdy o to poprosi…
Nie każdy potrafi wytłumaczyć, dlaczego cierpi i płacze… Czasem odzywaj± się jakie¶ dawne zranienia, krzywdy i urazy, czasem dziecko płacze, bo nie ma już swego kochanego psa, matka wspomina swego syna, który poszedł do pracy, a wracaj±c wpadł pod samochód, prowadzony przez pijanego kierowcę…
Ludzie płacz± też nad zawodem miłosnym, dwój± na klasówce i oblanym egzaminem na prawo jazdy… Każdy ma jaki¶ powód, więc nie warto ich bagatelizować.
Wiele osób „wypłakuje się” w mailach do mnie, do wielu z nas. Wszyscy kroczymy drog± do ¶więto¶ci, ale jest ona trudna, kręta i zawiła. Wiem, że nie łatwo być Szymonem i Weronik± – każdego dnia to wymaga, ode mnie, na przykład – obejrzenia się „za siebie” i oderwania się od tego, co niesie ze sob± choroba, jak± jest epilepsja. Często mam „hu¶tawki nastrojów”, ale walczę z tym, żeby siedziały na łańcuchu, a nie łaziły samopas:-)
Tak, u¶miecham się do Czytelników, do Odbiorców naszej strony, bo, jak widać, wcale nie miałam zamiaru napisać „cierpiętniczego” tekstu. Mam nadzieję, że ta lektura wielu pomoże. Chciałam pokazać, że cierpienie ma sens, a jednocze¶nie nie można w nim się zatracać. Wierzę, że otwarcie się na innych łagodzi niejako dolegliwo¶ci.
Oczywi¶cie, nikt nie może pozostać ze swym cierpieniem czy nieszczę¶ciem sam – wyci±gnijmy więc, gdy trzeba, pomocn± dłoń, podajmy rękę, ramię, wysłuchajmy i pozwólmy się wypłakać… Mam nadzieję, że każdy z nas zawsze odezwie się na głos Pana: „Szymonie, Weroniko, gdzie jeste¶cie?…”
Duszyczka Irenka

Jezu Chryste, stoj±c przed Twoim Krzyżem, powierzamy Ci nasze troski. Każdego dnia stajemy coraz bliżej drzwi Twego królestwa. Zanim jednak dost±pimy zaszczytu przej¶cia przez Bramę Życia, czekać nas będzie wiele zakrętów, zasadzek, cierni. Twoja Droga Panie nie jest drog± łatw±... Uczymy się Ciebie każdego dnia, nadal zupełnie nie znaj±c.. Ukaż nam Panie Sw± Twarz.. Daj nam Usłyszeć Swój Głos... Bo Słodki jest Twój Głos.. I Twarz pełna wdzięku... Ukaż nam Panie Sw± Twarz.. W czasie tej Drogi Krzyżowej pragniemy prosić Cię o to, by Twoja Twarz przy¶wiecała nam w każdym momencie naszego życia; i na zakręcie i wtedy, kiedy wydaje się być prosta.. By¶my zawsze wiedzieli w któr± stronę i¶ć.
Ucz±c się Twego Milczenia, prosimy:
Oczy¶ć Panie nasz± mowę.
Ucz±c się Twego Posłuszeństwa prosimy:
wypełnij nasze serca pokor±
Twoja Słabo¶ć, jest odpowiedzi±. Krok w stronę ¶mierci - krok w stronę zbawienia. Uczysz nas, że nie należy bać się ludzkiej słabo¶ci. Mimo przeogromnego bólu i cierpienia Wstajesz i idziesz dalej... Jakże cudowna jest Twoja Miło¶ć, Która Ukochała człowiecz± słabo¶ć!
Ucz±c się Panie Twej Odwagi,
prosimy:
Pomóż nam w naszej
słabo¶ci odkrywać siłę.
Maryjo - Twoja Miło¶ć jest odpowiedzi±. Swoj± Obecno¶ci± Dodajesz Synowi odwagi do dalszej drogi. Uczysz nas, że miło¶ć polega na byciu blisko w¶ród osób, których obdarzamy miło¶ci±.. Ukazujesz, że nie należy bać się cierpienia i od niego uciekać. Towarzysz±c Swemu Synowi w Jego Męce, Stajesz się towarzyszk± również i dla nas, w naszych cierpieniach.
Ucz±c się Maryjo Twojej Matczynej Miło¶ci prosimy:
Wypro¶ nam serce wrażliwe na ludzk± krzywdę.
Szymonie - Twoja dobroć jest odpowiedzi±. Dobroć szczera, niesiona prawdziwymi intencjami serca.. Uczysz nas Panie, że tylko szczera dobroć jest dobroci±.. Że należy strzec się dobroci fałszywej..
Ucz±c się od Szymona dobroci, prosimy:
Naucz nas Panie odróżniać szczer± dobroć od dobroci fałszywej.
Weroniko - Twoje serce jest odpowiedzi±. Uczysz nas, że kochać należy bezwarunkowo. Swoj± miło¶ci± pragniesz ulżyć Jezusowi w Jego Męce. Czy nie ma lepszego lekarstwa na ból, niż w pełni oddana miło¶ć? Strzeżmy się więc miło¶ci fałszywej.
Ucz±c się od Weroniki jej czystego serca; prosimy:
Oczy¶ć Panie nasze serca z brudu grzechów.
Twoja Siła jest odpowiedzi±. Uczysz nas
Panie, że z każdego upadku należy powstawać. W codzienno¶ci
życia zapominamy, że z największych grzechów może nas obmyć
Twoja Łaska.
Ucz±c
się Twojej Siły Panie; prosimy;
Dodaj
nam sił do powstawania z każdego upadku.
Prawda jest odpowiedzi±. Nawołujesz nas do tego, by¶my lepiej przyjrzeli się swojemu życiu. By¶my nie uciekali przed prawd± o sobie. Czasami życie układa się tak, że ciężko jest sobie spojrzeć w lustro.. Ty mówisz nam jednak: Spójrzcie sobie w oczy! nie patrzcie na mnie! To nasze grzechy sprawiaj± że tak Cierpisz. Nie ulżymy Ci płacz±c.. Ulżymy walcz±c z naszymi grzechami.
Ucz±c się prawdy o sobie, prosimy;
Usuń nam belki z oczu, by¶my potrafili patrzeć na siebie w pełnej prawdzie.
Szacunek jest odpowiedzi±. Przyjmujesz Panie z godno¶ci± swój los. Nie narzekasz, nie masz pretensji.. Uczysz nas, że należy pogodzić się ze swoim życiem. Człowiek, który nie potrafi pokochać siebie, nigdy nie będzie szczę¶liwy. U¶wiadamiasz nam, że nasze życie zostało skonstruowane przez Boga, że nie jest ono przypadkowe..
Ucz±c się szacunku do własnego życia; prosimy:
Naucz nas Panie kochać siebie i własne życie.
STACJA X — Jezus z szat obnażony
Czysto¶ć jest odpowiedzi±. Uczysz nas, że
porz±dek serca jest ważny. By życie płynęło w harmonii i
ładzie, należy zacz±ć od ładu naszej duszy. Jakże często o tym
zapominamy.
W ludzkiej słabo¶ci kalamy czysto¶ć my¶li, czysto¶ć
słowa, czysto¶ć czynów.. Zapominaj±c o tym, że bez niej, życie
nie będzie nam się układało.
Pochylaj±c się nad Twoj± ¦więt± Czysto¶ci±, prosimy:
Uczyń nasze serca czystymi.
Cierpienie jest odpowiedzi±. Uczysz nas Panie, że nie należy bać się Krzyża. Bez cierpienia nie ma zbawienia. Serce człowieka jest jak diament, tym bardziej piękniejsze, im bardziej oszlifowane. Cierpienie nas udoskonala, ale tylko wtedy, gdy je przyjmujemy jako łaskę. Jest to najsłodsza modlitwa serca - podarowanie cierpień Bogu.
Patrz±c na Twe ¦więte Rany, prosimy:
Naucz nas Panie cierpienia.
¦mierć jest odpowiedzi±. Każdy z nas przygotowuje się do przej¶cia przez tę bramę, któr± Ty dla nas Otwarłe¶. Twoja ¦mierć Panie daje nam nadzieję. Nadzieję na lepsze życie. Nie uciekasz od bólu, od cierpienia.. Bo nas Kochasz.. ¦mierć Judasza natomiast przynosi rozpacz. Ty Panie Pokazujesz, że nie należy uciekać od Twojej Drogi.
Pochylaj±c się u Stóp Twego Krzyża, prosimy:
naucz nas godnie umierać.
Pokój jest odpowiedzi±. ¦mierć budzi w nas lęk, przerażenie..Mimo, że zdajemy sobie sprawę, że nie jest to kres naszego życia, to jednak jest to kres naszej ziemskiej podróży. Towarzyszy nam lęk przed tym, co spotkamy za bram± ¶mierci. Uczysz nas Panie, że ¶mierci nie należy się bać. Bo zaraz za jej filarem człowiek spotyka Ciebie.
Czuwaj±c przy Twoim Naj¶więtszym Ciele, prosimy:
Wlej w nasze serca pokój.
Zmartwychwstanie jest odpowiedzi±. Uczysz nas, że musimy umierać dla zła, a rodzić się dla dobra. Naucz nas i¶ć ¶ladami Twojej Krwi, by¶my w każdym momencie naszego istnienia, pod±żali Drog± Krzyżow± naszego życia.
Staj±c przed Twoim Grobem, prosimy:
Naucz nas Panie zawsze dostrzegać Twoje odpowiedzi.
Jezu Chryste, Spraw, aby¶my w każdym momencie naszego życia dostrzegali Twoje ¦więte Oblicze. Obdarz nas Swoj± M±dro¶ci±, by¶my nie zapominali o tym, czego nas nauczyłe¶ przez Swoj± ¦mierć. Wypełnieni ufno¶ci± oddajemy Ci nasz± codzienno¶ć, troski które nosimy w sercu i serca przepełnione żarem Twojej Miło¶ci. Pragniemy w milczeniu dziękować Ci za Twoj± ¦mierć, Która staje się dla nas nauk± i odpowiedzi± na pytanie, jak należy żyć.
Amen.
Duszyczka Augustyna

KRZYŻ - MIŁO¦Ć
„
Jakże słodkie jest imię krzyża; tu, u stóp krzyża Jezusa, dusze
przyoblekaj± się w ¶wiatło¶ć, rozpłomieniaj± się miło¶ci±; tu otrzymuj±
skrzydła, by wzbić się do lotów najwyższych. Niech stanie się
ten krzyż łożem naszego odpoczynku, szkoł± doskonało¶ci, naszym
umiłowanym dziedzictwem. Dlatego zważajmy ,żeby nie oddzielać krzyża od
naszej miło¶ci do Jezusa; bez miło¶ci krzyż stałby się ciężarem nie do
uniesienia przez nasz± słabo¶ć” ¶w. O.Pio
Tym cytatem pragnę rozpocz±ć rozważanie na temat krzyża a
raczej pragnę zwrócić nasz± uwagę na ogień miło¶ci i
przebaczenia, który z tego wła¶nie krzyża daje się nam poznać.
Nasze spojrzenie na krzyż jest bardzo różne i zależy od wielu
sytuacji. Sami jakże często do¶wiadczamy jego ciężaru i czujemy go na
swoich ramionach. Często upadamy pod nim gdyż jest on dla nas
zbyt ciężki. Ja chciałabym przedstawić trochę inne spojrzenie na
krzyż. Spojrzenie takie z którego płynie miło¶ć.
Nie patrzmy na Chrystusa tylko jako na umęczonego, udręczonego i
ubiczowanego Jezusa, ale niech to nasze spojrzenie będzie patrzeniem na
MIŁO¦Ć.
Zauważmy, że reflektory w ko¶ciołach ustawiane s± tak, aby
ukazać cierpienie Jezusa. Patrz±c na krzyż podkre¶la się
ból i cierpienie powieszonego na nim Jezusa. Wiele
obrazów ukazuj±cych Jezusa na drodze krzyżowej przepełnionych
jest bólem, cierpieniem, smutkiem, tragedi±. Wielu z nas miało
okazję ogl±dać film Pasja, gdzie tam w sposób realistyczny
zostało ukazane to, jak Chrystus cierpiał a gubimy to co jest
najważniejsze, gubimy Jego osamotnienie. Słowo krzyż, stał się
synonimem bólu a nie okre¶leniem najwyższej miło¶ci.
Dla wielu z nas Kalwaria, Golgota odnosi się bardziej do udręczenia,
smutku i żalu niż do zbawienia a wła¶nie krzyż jest
narzędziem,które przyniosło nam zbawienie. To z niego popłynęła
największa miło¶ć. ¦wiatło Jego męki i ¶mierci oraz blask Jego
bóstwa,napełnia nas nadziej± na to,że można wszystko zacz±ć od
nowa. ¦mierć Jezusa otworzyła nam wszystkim drogę do Niego Samego i nie
ważne jest to, jak nasze życie wygl±dało i jak wygl±da obecnie. Warto¶ć
krzyża przemienia ten ¶wiat, ponieważ cierpienie dla samego cierpienia
nie ma sensu. Jezus umieraj±c na drzewie krzyża ten sens nam ukazuje i
wskazuje nam tak± drogę o jakiej każdy z nas marzy, drogę miło¶ci.
Krzyk Jezusa jest krzykiem każdego z nas a przecież tylu z nas
do¶wiadcza takiego bólu, smutku, cierpienia jakby Boga nie było.
Czy wiesz dlaczego Bóg umarł na krzyżu? Jedynym powodem była
miło¶ć.
Bóg mówi±c o sobie, prorokuj±c na 700 lat przed Golgot± mówi przez usta proroka Izajasza
„ Oto wyryłem Cię na moich dłoniach, ja nie zapomnę o
Tobie” Sam Bóg mówi ” tak, chcę być
takim zranionym, -wyryłem Cię na moich dłoniach” czym?
Oczywi¶cie, że gwoĽdziem.
Matka Teresa z Kalkuty pisze:
„ Spójrz na krzyż, a zobaczysz głowę Jezusa, pochylon±, by
cię pocałować; Jego ramiona rozwarte, aby Cię obj±ć, Jego serce
otwarte, by cię przyj±ć, by zamkn±ć Cię w swojej miło¶ci. Krzyż jest
znakiem miło¶ci Chrystusa do Ciebie i do mnie, przyjmijmy Jego
krzyż we wszystkim, co zechce nam dać i oddajmy Mu z rado¶ci± wszystko
co zechce zabrać...” a O.Pio mówi „ Pan daje
Ci czasem odczuć ciężar krzyża. Wydaje ci się, że ten ciężar jest
nie do uniesienia, ale nie¶ go, ponieważ Pan w swojej miło¶ci i w swym
miłosierdziu poda Ci rękę i obdarzy moc±.”
Duszyczka Riteczka

Przypominam,
że „Tajemnice Szczę¶cia”, to zbiór 15 modlitw,
wydanych w formie kieszonkowej ksi±żeczki, o których istnieniu
każdy katolik winien wiedzieć. Opisywałam w poprzednim artykule, jakie
obietnice zostawił Pan Jezus tym, którzy podejm± decyzję o ich
systematycznym odmawianiu. Syn Boga wymaga od Nas pełnych 12 miesięcy
spędzonych na wytrwałej modlitwie, ale w zamian daje to, o czym wszyscy
marzymy – niebo! I jest to jeden w wielu
„pewników” Pana Boga, łask± a nawet szans±,
któr± powinni¶my wykorzystać. Uważam, że jest to niewielkie
po¶więcenie, wręcz mikroskopijne, wobec wiecznej szczę¶liwo¶ci w raju.
Bardzo trudno jest namówić osoby trzecie (nawet bliskie), by
sięgnęły po nie i rozpoczęły roczn± wędrówkę na Golgotę z Panem
Jezusem. Moja serdeczna przyjaciółka, jedyna jaka mi została w
„Realu”, z któr± mogę się spotkać, już podjęła jedn±
próbę, jednak po 2 tygodniach zaprzestała prostej walki o swoje
miejsce w niebie. Od 1 stycznia 2010 roku po raz kolejny sięgnęła po
niewielk± ksi±żeczkę, która jest prawdziwym skarbem dla każdego
z nas - dla Dziecka Bożego.
Poniżej przedstawiam swoje przemy¶lenia na temat Tajemnic Szczę¶cia.
Opowiem Wam, Drodzy Czytelnicy, jak ja odbieram tekst modlitw,
które odmawiam już od 6 miesięcy, każdego dnia.
Tajemnice Szczę¶cia s± wyj±tkowe, każda modlitwa skłania do refleksji,
każda pomaga przetrwać trudne chwile i wierzę, że każdy czytelnik
zagłębiaj±c się w ich lekturze wybierze spo¶ród nich t±,
która będzie dla niego odpowiednia, t±, która będzie jego
pocieszeniem w czasie, w którym brakuje nadziei, łez, w
którym lista skarg i zażaleń do Pana Boga, ¶wiata i ludzi jest
za długa.
Nie znam osoby, która by nie cierpiała. Mnie również
łatwo nie jest, jednak już dzisiaj, nie wyobrażam sobie mojego krzyża,
bez podróży z Panem Jezusem na Golgotę. Choć daleko mi do ideału
katolika, nie poddaje się i staram się codziennie przeżywać razem z
Jezusem jego i swoj± maleńk± mękę i wtedy jest mi łatwiej. Polecam j±
szczególnie osobom samotnym, które dzięki cierpi±cemu
Chrystusowi, już na zawsze zyskaj± wyj±tkowego przyjaciela,
który niczym czarodziej, będzie przemieniać jego życie i nigdy,
przenigdy go nie zawiedzie, nieważne jak bardzo będzie bolało.
Tajemnice Szczę¶cia to intymna rozmowa Dziecka Bożego z jego Panem,
rozmowa która nic nie kosztuje.
Modlitwa pierwsza
Ofiary przemocy w fazie, gdy czekaj± aż m±ż uderzy, s± jak Pan Jezus,
który znał swoje przeznaczenie – Golgotę, na której
szczyt miał się wdrapać razem z krzyżem przypiętym na ubiczowane,
pokryte ¶wież± ran± ciało; już w momencie narodzin wiedział, jak wiele
będzie musiał wycierpieć. Strach w Jego niewinnych oczach jest
odzwierciedleniem lęku, który czuje każda kobieta, każde
dziecko, które żyje z katem. Tak jak krwawi serce przyjaciela,
który został zdradzony, oszukany, okłamany, tak strumieniami
leje się krew z ciała Jezusa. Zdrada Judasza jest odzwierciedleniem
każdego oszusta a także męka tych, którzy krzywdz± swoich
dawnych przyjaciół, nie bacz±c na konsekwencje swych karygodnych
czynów. Syn naszego Boga płacze, tak jak płacz± wszyscy,
którzy zawiedli się na swych najbliższych, zdradzone żony,
opuszczone przez rodziców dzieci...
Modlitwa druga
Pan Jezus jest z tymi, którzy zawierzyli swe życie osobom
kompetentnym a zawiedli się, zamiast odzyskać zdrowie, bezpowrotnie je
stracili. Zaufali i ponie¶li klęskę. Zamiast mieć nadzieję na
rozwi±zanie swych problemów, pytaj± w kółko
„dlaczego”?, nie znajduj±c sensownej odpowiedzi. Tylko
Chrystus nie pytał! Zawisł na krzyżu, słuchał obelg i czekał na ¶mierć.
Nikt mu nie pomógł, razem z krwi± z jego boku płynęły zły po
twarzy jego ukochanej matki. Niczym niewinny baranek poddał się bez
walki by wynie¶ć się ponad bolesn± mękę po ¶mierci i uczynić z
ogromnego zła, ocean dobroci. Serce Maryi było rozrywane na strzępy
ponieważ widziała jak bardzo cierpi jej jedyne dziecko, które
nie uczyniło niczego niegodziwego. Wiedziała jednak, że musi to
wytrzymać, gdyż tak postanowił Bóg, który najpierw
pozwolił z jej ciała, wydać na ¶wiat swego syna, by następnie oddać go
w ręce okrutnych, niesprawiedliwych katów, ponieważ chciał
uratować wszystkich ludzi, którzy tego ratunku tak bardzo
potrzebowali, potrzebuj± i będ± potrzebować. Choć ziemski ból,
cierpienie matki, która musi pochować swoje dziecko jest
przeogromny, to jednak z jaki¶ względów potrzebny. Ta tajemnica
szczę¶cia może być szczególnie bliska osieroconym rodzicom,
którym brakuje łez, by wykrzyczeć ból po stracie drogiej
pociechy. Ta męka bowiem, choć niezasłużona i jakże trudna, znalazła
swój szczę¶liwy finał. Matka i jej ukochany jedynak spotkali się
w niebie na wieczny czas. Tam w górze już nikt nigdy nie
odbierze Maryi jej dziecka, nie zakłóci szczę¶cia matki, nikt
nie przerwie im niekończ±cych się rozmów o wszystkim i niczym.
Tam w niebie nie ma bowiem krzyży, nie ma Golgoty na któr±
trzeba by było się wspinać, nie ma gwoĽdzi wbijanych w nagie ciało, a
usta aniołów szeptaj± zamiast okrutnych obelg słodkie
słówka ukojenia.
Modlitwa trzecia
Gdy ciało Pana Jezusa wisi na krzyżu, całe obolałe, zalane ¶wież±
krwi±, nasz Mistrz solidaryzuje się z ofiarami szkolnej przemocy,
dziećmy wy¶mianymi, pogardzanymi, opluwanymi, ci±gle wystawionymi na
szykany, którym nikt z dorosłych nie wyci±ga pomocnej dłoni i
nie stara się trwać przy nich by rozwi±zać problemy, które s±
zbyt trudne jak na delikatn± psychikę kilkulatków czy też
nastolatków. Im bardziej poszkodowane maluchy cierpi± tym więcej
sprawiaj± rado¶ci swym okrutnym, pozbawionym lito¶ci oprawcom. To samo
czuł Jezus na Golgocie. Każde słowo wzgardy było bole¶niejsze od
wbijanych w ciało gwoĽdzi. Chrystus jedyny wie, jak bardzo to boli.
Kobiety bite, maltretowane, maj± po swojej stronie niezawodnego
sprzymierzeńca – cierpi±cego Jezusa, któremu nikt, tak jak
maltretowanym żonom, nie przyszedł z pomoc±.
Modlitwa czwarta
Ciało Chrystusa jest pokryte od stóp aż do czubka głowy
ropiej±c±, bolesn± nie goj±c± się ran±. Każdy jego ruch wręcz rozrywa
go na strzępy, a jego duch powoli ga¶nie, przygotowuj±c się na
spotkanie z kochaj±cym ojcem. Jezus umiera powoli, tkanki się
rozrywaj±, mię¶nie słabn±. Nikt nie przychodzi mu z pomoc±, żaden anioł
nie uratował go, nie zdj±ł z krzyża. Jedynym ukojeniem jest dla niego
wzrok ukochanej matki, stale na nim spoczywaj±cy, w tych
najtrudniejszych dla niego chwilach. Jego koniec jest nieubłagalny.
Tym sposobem cz±stka jego męki go¶ci w sercach matek, które
musz± patrzeć na cierpienia swych dzieci. Dzielne kobiety, podobnie jak
Maryja, s± bezradne wobec nieszczę¶cia, niepełnosprawno¶ci b±dĽ choroby
swych pociech. Trzymaj±c swe małe aniołki za r±czki s± jak Matka Boża,
klęcz±ca pod krzyżem swego najdroższego jedynaka. Ból matki,
której dziecko umiera w katuszach lub dzielnie walczy o życie
pokonuj±c coraz trudniejsze przeszkody, jest niewyobrażalny, a
maluszków jeszcze większy. Ale kobiety dzieci chorych,
pielęgnuj±c swe aniołki, nawet na łożu ¶mierci, dopóki serduszko
maleństw bije, maj± nadzieję na cud. Taki cud nie dokonał się na
Golgocie. Maryja, pełnym bólu wzrokiem i gorzkimi łzami, żegnała
swego syna, wiedz±c że nikt go nie uratuje. Żegnała go jednak z
pewno¶ci±, że za jaki¶ czas spotkaj± się u Ojca Niebieskiego w jego
królestwie, gdzie nie rozstan± się nawet na minutę.
Modlitwa pi±ta
W pi±tej modlitwie Pan Jezus jest jak wielka, niewyobrażalna
nadzieja dla każdego, nawet najbardziej twardego grzesznika,
którego wyrz±dzone zło jest nieprzeciętnych rozmiarów. Do
ostatniego naszego tchnienia Chrystus czeka na poprawę, na powiedzenie
mu: „Kochany tato, postępowałem Ľle. Proszę wybacz mi!”. I
wła¶nie łotr na krzyżu jest dowodem wielkiego miłosierdzia naszego
Pana, który pomimo, że jego życie nie było idealne wszedł do
raju tuż za Jezusem, bo uwierzył w jego dobroć, nieskazitelno¶ć. Pan
Jezus jest również przy ludziach niesprawiedliwie oskarżonych,
wyszydzanych i wytykanych palcami bez powodu. Pomimo że otoczenie
szykanuje niewinnych, Chrystus z pi±tej modlitwy wie jaka jest prawda i
przyjdzie dzień, w którym wynagrodzi wszystkim niezasłużone
cierpienia. Wystarczy tak jak łotr zawierzyć całego siebie Jego
opatrzno¶ci.
Modlitwa szósta
Pan Jezus odczuwa ból, ogromn± duchow± pustkę, jaka powstała,
gdy przyjaciele oraz rodzina w najtrudniejszym momencie jego życia
uciekli, nie wytrzymali próby. Z grona zwolenników
pozostaje tylko Jan, który choć sam płacze widz±c krzywdę swego
Mistrza, zostaje do końca. Patrzy jak człowiek, który był dla
niego drogowskazem, nauczycielem i przyjacielem umiera w katuszach.
Mimo wszystko nie poddał się, choć bolało zapewne niemiłosiernie. Był
jak balsam na ranę duszy, któr± zadali Panu Jezusowi wszyscy,
którym on ufał, w których po prostu kochał. Pan Jezus z
modlitwy szóstej przybywa do tych, którzy z powodu
ciężkiej choroby, lub innych przeciwno¶ci losu, zostali opuszczeni
przez bliskich, w momencie, kiedy najbardziej potrzebowali wsparcia.
Opuszczony Jezus jest jak opiekun osoby terminalnie chorych, zdradzone
żony, to także małe dzieci które, choć maj± rodziców,
przebywaj± w domach dziecka, bo ci, którzy wydali ich na ¶wiat,
cierpi± na chorobę alkoholow± tudzież inne nałogi, które
przysłaniaj± im ¶wiat.
Maryja i Jan natomiast goszcz± w sercach dzielnych pielęgniarek,
przyjaciół osób niepełnosprawnych, małżonków,
którzy nie zostawili ukochanej osoby gdy ciężko zachorowała a
także rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy
całkowicie się dla nich po¶więcili. Każdy, kto towarzyszy cierpieniu
bliskich, jest otoczony opiek± przez Maryję.
Modlitwa siódma
Jezus który pragnie jest w sercach samotnych kobiet,
które szukaj± swej miło¶ci, które nigdy nie zaznały
szczę¶cia u boku mężczyzny. Chrystus z siódmej modlitwy jest jak
dusza, która pragnie, by jej modlitwy zostały wysłuchane, jest
jak niewiasta, która błaga Boga o cud życia. Wszystkie nasze
ziemskie rozterki, tęsknoty, wyczekiwania nie s± mu obce. Jak nikt inny
jest w stanie je zrozumieć.
Modlitwa ósma
Jezus swoim ciałem leczy nasze bolesne rany, jest przy nas, gdy
najbardziej tego potrzebujemy. Pij±c żółć i ocet podany przez
zło¶liwych żołnierzy wiedział, że robi to dla nas, by¶my mogli szukać w
nim ukojenia zawsze wtedy, gdy brakuje nam sił.
Ocet i wino wlane do ust zmęczonego Pana Jezusa, to wszystkie bolesne,
nieprzemy¶lane słowa, które kierujemy do naszych braci i
sióstr w wierze, to zdrada małżonka, przyjaciela,
współpracownika, brata. To również kłamstwo, oszczerstwo,
pomówienie.
Modlitwa dziewi±ta
Pan Jezus przestaje na moment wierzyć w sens swego cierpienia, ma
wrażenie, jakoby Bóg go opu¶cił. Zapewne tak wielcy ludzie, jak
chociażby Jan Paweł II, przechodzili przez podobne dylematy, co
konaj±cy na krzyżu Chrystus. Ujmuj±c rzecz obrazowo, człowiek kojarzy
mi się z gał±zk±, która wiele przetrzyma – mrozy, wiatry,
burze, ¶nieżyce. Przychodzi jednak taki moment, w którym gał±zka
pęka, słychać tylko ledwie słyszalny trzask, tak bardzo jest
przytłoczona nadmiarem rzeczy czy spraw, które musi udĽwign±ć.
Łamie się, bo nie ma przy sobie pomocnej dłoni, bo zawiedli najbliżsi,
bo walka z ciężk± chorob± zamiast przynie¶ć oczekiwane rezultaty,
okrada z sił i coraz więcej nieszczę¶ć wkłada na zbolałe, zmęczone
barki. Gał±zka pęka z wielu innych, być może mniej, z pozoru
poważnych spraw, wtedy gdy człowiekowi po prostu jest Ľle, gdy boli go
utrata wolno¶ci, terminalna choroba bliskich, choroba psychiczna
członka rodziny, tzw.”dobre rady” tych, którzy nie
żyj± na co dzień z jegp problemami, wzgarda otoczenia, okrutne słowa
przyjaciela.
W wyżej wymienionych sytuacjach niektórzy pytaj± „Boże
gdzie jeste¶?, „Co ja ci zrobiłem, że karzesz mnie w tak okrutny
sposób?, „Jakim prawem skazujesz na cierpienie niewinne
dzieci?. Te pytania padaj± z ust zmęczonych, utrudzonych życiem ludzi.
Ukojeniem dla nich jest wła¶nie dziewi±ta tajemnica szczę¶cia, w
której nawet Jezus zadaje Stwórcy pytanie
„dlaczego”?
Pewna jestem, że tam, po drugiej, lepszej stronie, nie będzie już
pytań, na które brakuje odpowiedzi, które tak bardzo
napełniaj± nas bólem, której zsyłaj± na nas ogromne
cierpienie, które odbieraj± nam nadzieje i łami± nas. Wierzę, że
przyjdzie taki czas, w którym to wszystko, nie będzie mieć
znaczenia. Bo przekroczymy bramy raju, gdzie nie będzie ani cierpienia,
ani zw±tpienia.
Roczna podróż na Golgotę z Jezusem w Tajemnicach Szczę¶cia to
nie lada wyzwanie. Bywa trudno, a nawet ciężko. Mimo wszystko warto
jest próbować, bo w niebie, Pan Bóg już nigdy nas nie
opu¶ci. Co więcej, poskleja to, co stłukli¶my, naprawi to, co wydawało
się nie do naprawienia, otrze łzy i odpowie nam na wszystkie pytania,
które teraz pozostaj± bez odpowiedzi.
Modlitwa dziesi±ta
Rzeczona modlitwa jest po¶więcona 10 przykazaniom, które każdy
katolik poznaje już na wczesnym etapie edukacji religijnej, i
które każdy zna doskonale. Stosować je w życiu, tylko tyle, albo
aż tyle potrzeba, by przekroczyć po ¶mierci, jak najwcze¶niej bramy
raju. Choć jest ich tylko 10, a ich tre¶ć jest prosta i zrozumiała dla
każdego, to jednak wiele osób ma problem, by podołać wymaganiom
Stwórcy. Ale Jezus id±cy na Golgotę, styrany, zmęczony,
upokorzony i pokryty ranami zadanymi podczas biczowania pomaga; z nim
10 przykazań staje się dla osób odmawiaj±cych Tajemnicę
Szczę¶cia, najoczywistsz± rzecz± na ¶wiecie. Czyż nie warto w takim
razie spróbować zacz±ć je odmawiać? Tak wiele łask z niej
płynie. Jestem pewna, że każda osoba, która sięgnie po t±
maleńk± ksi±żeczkę stanie się przeciwwag± dla zła, którego
wokół nas jest zbyt dużo.
Modlitwa jedenasta
Pan Jezus słucha nawet najbardziej zatwardziałego grzesznika,
który nagle zdał sobie sprawę z własnych win, i który nie
wie, jak ma przeprosić Stwórcę za całe zło, jakie popełnił.
Bóg rejestruje swym kochaj±cym, ojcowskim sercem każde słowo
skruchy, z każdej wypowiedzianej sylaby się raduje i bardzo szybko
przebacza, szybciej niż my sami jeste¶my w stanie sobie wybaczyć.
Raduje się razem z aniołkami w niebie z każdej nawróconej,
zbł±kanej owieczki. A jeszcze bardziej radować się będzie, je¶li ten
grzesznik „wielkiego kalibru” pójdzie z Jezusem na
Golgotę. My¶lę, że nie można Panu Bogu i Chrystusowi zrobić większej
przyjemno¶ci, od tej, że u¶miechnie się do swych ziemskich dzieci,
po¶ród łez płyn±cych w czasie bolesnej męki na krzyżu.
Modlitwa dwunasta
Każdy pragnie być szczę¶liwy, a tak może stać się jedynie wtedy, gdy
wpadniemy w ramiona kochaj±cego ojca. Pan Jezus poniósł ofiarę
na krzyżu, by zapewnić nam miejsce w krainie wiecznej szczę¶liwo¶ci.
Gdy zdjęli jego obolałe ciało i złożono w grobie już nic go nie bolało,
ponieważ znalazł się u Stwórcy, gdzie nie było, nie ma i nigdy
nie będzie bólu. W słowniku rajskich pojęć nie ma takich
słów jak: cierpienie, głód, wojna, wyzysk,
niesprawiedliwo¶ć, kłamstwo, etc. Czyż to nie bajka? Nie, to raj.
Modlitwa trzynasta
Jezus nad każdym, kto odmawia Tajemnicę Szczę¶cia ulituje się i
po ¶mierci zaprowadzi prosto do raju. Ja, mierna katoliczka,
której wiele brakuje do doskonało¶ci, wierze w te modlitwy całym
sercem. Choć jest ciężko, choć Szatan podsuwa mi różne my¶li,
nie poddaje się. Gdy nadchodz± czarne my¶li, ignoruje je. Jest mi
naprawdę trudno, ale wiem, jestem o tym przekonana, że tuż po ¶mierci
spotkam Chrystusa u bram raju, bo to On, zgodnie z obietnic±, jako
pierwszy wyjdzie mi na spotkanie. I to wła¶nie dodaje mi odwagi.
Tajemnice Szczę¶cia były już odmawiane przeze mnie w wielu nietypowych
miejscach: w szpitalu, przy porodzie mojej siostry, na dworcu PKP, w
poci±gu, w łazience, w kuchni. Proszę Was zaufajcie tak, jak ja
zaufałam, bo naprawdę warto. Pamiętam momenty, w których życie
tak bardzo bolało, że łzy ciurkiem lały mi się po policzku, a jednak
nie odłożyłam ich na półkę, tylko z zamglonymi oczami patrzyłam
w ksi±żeczkę i szłam z Jezusem na Golgotę. Ufam, że warto jest je
odmawiać. Po prostu w to wierzę.
Modlitwa czternasta
Każdy chciałby trafić do raju, ale nie każdy chce się oddać
niczym baranek na rzeĽ z pokor± i ufno¶ci±, tak jak uczynił to Jezus.
Pan Bóg nie wymaga od nas takiej ofiary, jak od swego ukochanego
jedynaka, wymaga jedynie systematycznej, rocznej pracy. Krew wylana na
krzyżu jest łask± dla każdego, a Tajemnice Szczę¶cia po prostu o tym
przypominaj± nam katolikom.
Zbiór 15 modlitw zapewnia nam również otrzymanie
najcenniejszego biletu, o jakim tylko można marzyć, biletu do nieba.
Modlitwa piętnasta
Jej tekst to pro¶ba do Chrystusa zawisłego na krzyżu, by wybaczył nam
to, co złe i zaprowadził nasz± duszę do krainy wiecznej szczę¶liwo¶ci.
Nie trzeba zakładać worka pokutnego, bić się w piersi, tak by wszyscy
wkoło wiedzieli, jakich czynów się dopu¶cili¶my. Wystarczy, by z
zamkniętymi oczami, z sercem skruszonym, w ciszy powiedzieć:
„Panie Jezu przepraszam”. A on nam wybaczy.
Póki jednak nie mamy sił, by przeprosić naszego Ojca, idĽmy z
Jezusem na Golgotę dzień po dniu: nieważne gdzie, w cieple, w domu, na
balkonie, na dworcu PKP, na ławce w parku, zalewaj±c się łzami, czy
promieniej±c szczę¶ciem, bo naprawdę warto podj±ć ten trud.
Ja jestem tylko skromnym, nader niedoskonałym Dzieckiem Bożym,
które tak, jak miliony ludzie na ¶wiecie, którzy
towarzysz± Chrystusowi w jego wyczerpuj±cej drodze na Golgotę,
popełniam błędy a także staram się zrobić co¶ dobrego. Tak jak odczuwam
ból z powodu własnych przeciwno¶ci losu, cierpię gdy patrzę na
krzywdę swych bliĽnich. Moje serce krwawi, gdy widzę mego brata w
wierze, któremu jest Ľle. Wtedy pytam „dlaczego”?
Ale moje pytania pozostaj± bez odpowiedzi. Tak chciałabym znaleĽć na to
wszystko lekarstwo: na głód, na wojny, niesprawiedliwo¶ć,
kłamstwo, ból, zdradę, choroby. Ale nie mogę stworzyć takiej
pigułki. Nawet najzdolniejszy farmaceuta nie podołałby temu zadaniu.
Moim zdaniem Tajemnice Szczę¶cia mog± być substytutem na krzywdę i cały
ból ziemskiego ¶wiata. One s± furtk±, która otwiera nam
drogę do raju. Odmawia się jej tylko przez rok. Po skończonym wysiłku,
będziemy mogli się u¶miechn±ć i znie¶ć nawet najpotworniejszy
ból wiedz±c, że gdy nasza ziemska droga dobiegnie końca, serce w
naszej piersi przestanie bić ujrzymy sympatycznego, ciepłego, czułego
i u¶miechniętego ¶w. Piotra, który z szeroko rozpartymi
ramionami przywita nas w domu Naszego Pana. Tam już nie będzie tego
wszystkiego, co teraz sprawia nam ten niezno¶ny ból, czyli
zw±tpienia, łez, chorób, strzykawek, kłamstw, rozwodów,
krzywdz±cych słów.
Wyobrażam sobie, że w niebie będziemy ubrani w delikatn±, zwiewn±
sukienkę utkan± z dobrych uczynków. Łzy, które teraz same
lec± nam po twarzy z bezsilno¶ci, z żalu, z bólu tam w
górze Bóg zamieni w niebiański nektar, słodszy od
najsłodszego ziemskiego napoju. Każde cierpienie Jezus zamieni w złoto.
Kobiety, które straciły swoje dzieci przytul± je mocno do swej
matczynej piersi, a ich tęsknota, ból, cierpienie, osamotnienie
ukwiec± niebo pięknymi, herbacianymi różami, bratkami,
krwistoczerwonymi makami i złotymi słonecznikami. Ich strach o zdrowie
ukochanych pociech w raju będzie malutkimi motylkami figlarnie
siadaj±cymi małym aniołkom na noskach. Tam mamy nie będ± pamiętały o
tym, co było. Wszystkie głodne dzieci, które umieraj± w
męczarniach z powodu braku pożywienia, zasiadaj± w Domu Pana do stołu
razem z Chrystusem na honorowym miejscu, a małe aniołki serwuj± im na
¶niadanie ptasie mleczko, ciepłe kakao i pachn±ce bułeczki. Osoby
odrzucone otoczone s± wianuszkiem aniołków, by choć na chwile
nie zapomniały, jak ważne s± dla Boga i innych. Każdego dnia
uczestnicz± w przyjęciach swych rajskich przyjaciół, s±
obsypywane komplementami i zapewniane o własnej wyj±tkowo¶ci. Osoby
brzydkie, niepełnosprawne hasaj± swobodnie po niebiańskich ogrodach
graj±c w piłkę, siatkówkę, koszykówkę. Bezpłodne pary
otoczone s± wianuszkiem niemowlaków, ociemniali ciesz± oczy
przecudnym krajobrazem który stworzył sam Pan Bóg.
Bezdomni mieszkaj± w pałacach, ci, dla których tu na ziemi
zabrakło odzienia, tam chodz± w jedwabnych szatach ogrzewani ciepłem
lipcowego słońca. Sierotki opuszczone przez rodziców znajduj±
schronienie w czułych, troskliwych ramionach Maryi a
nieatrakcyjne kobiety, wy¶miane, wzgardzone, poniżane przez płeć
przeciwn± s± najpiękniejszymi Perełkami Chrystusa i jego nieskończenie
dobrego Ojca. Pan Jezus zasiada w ławce z wyszydzonym uczniem, goi rany
bitych kobiet i dzieci, tuli do siebie tych, o których
zapomnieli najbliżsi. Kobiety maltretowane całowane s± po stopach przez
małe aniołki, zdradzane żony noszone s± na rękach, obsypywane płatkami
róż, karmione ptasim mleczkiem, mleczn± czekolad±.
Mogłabym wymieniać tak w nieskończono¶ć, bo na ¶wiecie tak wiele jest
bólu. Wiem, że każdy cierpi±cy człowiek zasługuje na swoje niebo
do którego drogę mog± mu ułatwić tych 15, krótkich
modlitw zamkniętych w małej ksi±żeczce.
Tajemnice Szczę¶cia to ¶wiatełko w tunelu dla mnie, w chwilach, gdy
brakuje mi sił. Życzę Wam, Drodzy Czytelnicy, by również dla Was
była podobnym pocieszeniem i ¶wiatełkiem w tunelu, gdy wokół Was
nie ma nic, oprócz bólu.
Bardziej szczera, jak w tym artykule, już nie mogę być. Nie wiem,
jakich innych słów mogłabym użyć, żeby przekonać Was, by¶cie
odmawiali Tajemnice Szczę¶cia. Wybór należy do Was. Pan Jezus, z
krzyżem przypiętym na ramiona, stawiaj±cy swe kroki na Golgotę, czeka
na swoje dzieci, by pomogły mu w jego cierpieniu. Wzywa wszystkich do
wsparcia. W zamiar oferuje tak wiele łask. Człowiek krocz±cy z
Chrystusem na Golgotę przez 12 miesięcy, nie odejdzie z pustymi rękami.
A więc, jak już wspomniałam wcze¶niej– wybór należy do
Was, Drodzy Czytelnicy.
TEN ARTYKUŁ DEDYKUJĘ WSZYSTKICH CHORYM MALUSZKOM. KAŻDY, KTO PRZECZYTA
ÓW TEKST, DOَCZY SIĘ DO MODLITWY ZA MAŁE, CIERPIˇCE ANIOŁKI.
JEZU, W TOBIE POKŁADAM JEDYNˇ NADZIEJĘ.
Zatrzymaj się na chwilę i spojrzyj na krzyż Chrystusa...
- Cierpienie daje nam możliwo¶ć upodabniania się do Jezusa i stawania się jedno z krzyżem. Jest to najwspanialszy sposób przybliżania się do Boga. Matka Teresa z Kalkuty
- Patrz±c na Jezusa wisz±cego na krzyżu możemy zauważyć, że Jego głowa pochyla się, aby nas ucałować; Jego ręce wyci±gaj± się, aby nas obj±ć; Jego serce otwiera się, aby stać się nasz± ucieczk±... Matka Teresa z Kalkuty
| Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących). | ||
|
Powrót
na
stronę główną
Info
o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.
Legalność
materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców. Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl Informacje o ochronie, przetwarzaniu danych osobowych, zapytania i zgloszenia Ochrona danych osobowych na stronie Duszki.pl |
||
|
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl.
Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl,
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół
redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl |
||